Wystąpienie: Dariusz Matecki
PiS 20.10.2026, 67. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.
Czy rzecznik praw obywatelskich broni wszystkich obywateli? Razem z posłem Mariuszem Goskiem domagamy się odpowiedzi.
Wspólnie z posłem Mariuszem Goskiem udaliśmy się do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, aby zadać pytania dotyczące najpoważniejszych spraw związanych z ochroną praw i wolności obywatelskich w Polsce. Chcieliśmy dowiedzieć się, jakie konkretne działania podjęła Sylwia Gregorczyk-Abram od czasu objęcia urzędu w lipcu 2026 r.
Nie interesują nas ogólniki, deklaracje ani konferencje prasowe. Interesuje nas rzeczywista pomoc obywatelom, których prawa mogły zostać naruszone. Gdzie jest rzecznik praw obywatelskich, kiedy dochodzi do ludzkich tragedii, poważnych nadużyć i budzących ogromne wątpliwości działań instytucji państwowych?
Podczas wizyty przedstawiliśmy szereg konkretnych spraw.
Po pierwsze, sprawa byłych współpracownic Michała Kołodziejczaka. Kobiety publicznie oskarżyły byłego wiceministra rolnictwa o agresję, przemoc, poniżanie, groźby i nakłanianie do zażywania narkotyków. Opisywały również sytuacje dotyczące relacji intymnych i zależności zawodowej. Kołodziejczak zaprzecza tym zarzutom. Zapytaliśmy, czy RPO podjęła działania mające na celu ochronę potencjalnie pokrzywdzonych kobiet i wyjaśnienie, czy dochodziło do naruszenia ich godności oraz praw pracowniczych.
Po drugie, dramatyczna śmierć 3,5-letniego Kacpra, który zmarł w Szpitalu Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim. Rodzina stawia poważne pytania dotyczące diagnostyki, transportu i udzielonej pomocy medycznej. Czy RPO zainteresowała się tą tragedią? Czy wystąpiła o wyjaśnienia? Czy podjęła jakiekolwiek działania systemowe?
Po trzecie, śmierć 67-letniej pani Marii, pacjentki onkologicznej, która spędziła ponad 46 godzin na szpitalnym oddziale ratunkowym w Poznaniu. Jej stan się pogarszał, a ostatecznie kobieta zmarła. Zapytaliśmy, czy RPO interweniowała i co robi w sprawie wielogodzinnego oczekiwania ciężko chorych pacjentów na odpowiednią pomoc.
Po czwarte, masowy wyciek danych medycznych, który mógł dotyczyć blisko 19 mln osób. Wrażliwe informacje dotyczące zdrowia obywateli mogły znaleźć się w rękach cyberprzestępców. Czy RPO podjęła działania chroniące prywatność i bezpieczeństwo poszkodowanych? Czy ustalała, czy państwo i administratorzy danych należycie wywiązują się ze swoich obowiązków?
Po piąte, sprawa prywatnego ogrodu zoologicznego w Łącznej, gdzie doszło do szeroko komentowanych działań Policji i prokuratury, zatrzymań oraz wywożenia zwierząt. Zapytaliśmy, czy rzecznik badała legalność i proporcjonalność podejmowanych czynności, z uwzględnieniem praw właścicieli i pracowników oraz ochrony zwierząt.
Po szóste, działania organów państwa wobec konserwatywnych mediów i organizacji pozarządowych. Pytaliśmy m.in. o ochronę wolności słowa, pluralizmu medialnego oraz o działania organów skarbowych i śledczych wobec organizacji takich jak Fundacja Fidei Defensor. Czy RPO sprawdza, czy państwo stosuje jednakowe standardy wobec wszystkich organizacji, niezależnie od ich poglądów?
Szczególnie bulwersująca jest sprawa interwencji Policji z 15 maja 2026 r. w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego Telewizji Republika. Z informacji Komendy Stołecznej Policji wynika, że dwóch funkcjonariuszy dopuściło się naruszeń dyscypliny służbowej. Jeden nie rejestrował interwencji kamerą nasobną, drugi nie dopełnił kilku obowiązków, m.in. związanych z identyfikacją i pouczeniem osoby legitymowanej. A jaka była reakcja przełożonych? Nie wszczęto postępowań dyscyplinarnych. Uznano przewinienia za czyny mniejszej wagi i ograniczono się do rozmów dyscyplinujących.
Pytam zatem: Dlaczego potwierdzone naruszenia obowiązków służbowych nie doprowadziły do poważniejszego rozliczenia? Czy w Polsce wystarczy rozmowa z przełożonym, gdy policjant narusza przepisy podczas interwencji w prywatnym mieszkaniu? Czy RPO zaakceptowała takie rozstrzygnięcie? Czy zamierza podjąć dalsze działania, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności interwencji, w tym jej legalność i proporcjonalność?
Niepokojące są również okoliczności sprawy pana Piotra W., zatrzymanego w związku z wydarzeniami przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wokół zatrzymania pojawiły się poważne kontrowersje, a sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie.
Według informacji, które otrzymaliśmy, pierwsze działania w tej sprawie ze strony Biura RPO miały zostać podjęte dopiero po naszej wizycie. Jeżeli tak było, powstaje zasadnicze pytanie: Dlaczego potrzebna była osobista interwencja dwóch posłów, aby urząd zainteresował się tak głośną sprawą? Domagamy się wskazania dokładnych dat podjęcia czynności oraz przedstawienia ich rezultatów.
Pani Rzecznik! Konstytucyjna ochrona praw obywatelskich nie może zależeć od sympatii politycznych, światopoglądu, miejsca pracy ani tego, czy pokrzywdzony popiera obecną władzę, czy jest jej przeciwnikiem. Rzecznik praw obywatelskich ma stać na straży praw wszystkich obywateli - także tych, którzy są niewygodni dla rządzących.
Wspólnie z posłem Mariuszem Goskiem oczekujemy szczegółowych odpowiedzi na każde z przedstawionych pytań. Chcemy poznać daty interwencji, sygnatury spraw, treść wystąpień do właściwych instytucji oraz konkretne efekty podjętych działań. Jeżeli w którejś sprawie RPO nie interweniowała, oczekujemy wyjaśnienia dlaczego. Na odpowiedzi nadal czekamy. Nie zamierzamy pozostawić tych spraw bez dalszych działań parlamentarnych.
Prawa obywatelskie nie mogą być chronione wybiórczo. Państwo prawa musi oznaczać jednakowe standardy wobec każdego obywatela.
Miasta w tym wystąpieniu: Grodzisk MazowieckiPoznań
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 24.10.2026 03:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

